Kontrowersyjnie


Oglądasz archiwalną wersję tematu "Kontrowersyjnie" z forum pl.hum.pisarstwo


Karol Lipnicki - 11 Maj 2006, 11:51

Kontrowersyjnie.
(Wszelkie Uwagi Mile Widziane)

#----------------------------------------
Środa 7:14
Właśnię się obudziłem.
Na stole stoi zupa fasolowa ? przedwczesny obiad jak przedwczesny wytrysk ?
zero przyjemności.
Tylko ta chwila kiedy ją pochłaniam.

    Fasola ? 3,20 zł za opakowanie.

Ubrałem się i umyłem swoją śmierdzącą papierosami gębę, umyłem zęby i
przeczesałem włosy ? mam łupież. Posypał się na ziemię.
Konsumpcjonizm kurwa jego mać ? każdy z nas, każdy człowiek staje się w
wieku kilkunastu lat narzędziem robienia zakupów.
Wokoło ciebie same sklepy, hipermarkety i galerie. Gdzie Parki ?

Wyglądam przez okno goląc się - maszynka do golenia, jednorazowa ? 1,10 zł.
Dziś wyjątkowy dzień, nie zaciąłem się. Bardzo mnie to cieszy, bo znów
miałbym plaster na twarzy i piekła by mnie skóra pod nim, a tak ? wyglądam
jak Playboy i mogę podrywać dziewczyny.

   Całe nasze życie przepełnia ?Ja? i nasze ?ego? - czy to złe ? Chyba tak,
jeśli pomyśleć o innych. O głodnych dzieciach, samotnych matkach i ojcach
alkoholikach. Można im pomóc, nawet skutecznie.

Ale w tym celu trzeba zacząć myśleć o innych, nie tylko o sobie, czy o kasie
na własnym Rachunku Oszczędnościowo Rozliczeniowym. Trzeba spojrzeć dalej i
wyciągnąć wnioski.

Kręcisz się jak proton wokół jądra ? przepełnia cię duma z wczorajszych
dokonań.
Jesteś zadowolony z wykonanych zadań i nie martwisz się dniem dzisiejszym,
bo Szef (koleś z krawatem) jest z ciebie zadowolony.
Siadasz przy biurku jak ?Pan i Władca?. Basiuuuuuu ? taki wydobywa się z
ciebie krzyk, gardłowy i bolesny, bo przecież piwa sobie nie odmówisz
wieczorową porą....
Bacha, daj mi te pierdolone raporty i analizę dla WC Picker & Klozet
Company ? nie masz żadnych wyrzutów. Przecież każdy teraz tak mówi i nie ma
w tym nic złego... Pozornie, ale o tym jutro.

Środa 11:27

Coś jest nie tak jak powinno, myszka nie działa. 9393......... pii, pii, pii
Słucham, w czym mogę pomóc ? w słuchawce rozlega się głos chłopczyka po
studiach. Drań ma mgr przed nazwiskiem i cieszy miskę z tego powodu. Nie
rozumie, że ja jestem tylko ?technik z wykształcenia? i nie potrafię
uruchomić myszki. Mysz mi nie działa, chyba komputer się zawiesił...

Te nowoczesne systemy operacyjne, wielozadaniowe, wielopochwowe ? całe
multifunkcyjne, jak multipleksy ? maszynka zniewolenia z wygodnymi fotelami
i wielkim ekranem.
Klapka na oczy, koń, widzisz tylko ekran i ludzi przed sobą, a właściwie to
czubki ich głów. Czubki..... Włosy sterczą jak głupie, te w prawo, inne w
lewo....

Zaczyna się film. Znów kino ?Hamerykańskie? i jego idee ?zabili go i
uciekł?. Ależ to jest, kurwa budujące, można zrobić wysoko kaloryczną dla
szczurka kupkę.

Niemowle , a może mowle tylko tobie się ?nie? dorobiło.... ? Sam nie
potrafisz tego zrozumieć, ?w domu czeka żona? (zanuć to idioto, zanuć...).

Proszę zrestartować system ? tak oto zwraca się do ciebie Pan MGR z HD. Więc
restartujesz stystem. Cała twoja dzisiejsza praca poszła na marne. Dzięki,
teraz działa ? chlast......

Niewdzięczność. Nikt z nas nie umie dziękować, każdy chce dostawać, a
najlepiej żeby nie musiał o nic prosić.

Jakie to kurwa jego mać ciekawe.
Stoi nad biurkiem z dłońmi na głowie ? dziś się spoci, ale i tak zarobi 8000
zł, bo to przecież jego dzienna stawka za takie prace.
Raporty zrobią studenci z praktyk, analizy koleżanka piętro wyżej (w łóżku
jest pod tobą i posuwasz ją jak zamek błyskawiczny, ale teraz jest wyżej,
echh te jej jędrne piersi...), a obliczeń dokona "informatyk" - kolega
którego poznałeś w klubie i załatwiłeś mu robotę. Biedny frajer ! nie wie
co go czeka.

Zdobyłeś sobie frajera, który połowę pracy odwali za ciebie i będzie chodził
z uśmiechem na twarzy.
On nieświadom jak 16 letnia dziewica, ty chytry bez uśmieszku na twarzy -
hipokryta. 8 247 zł w kasie.
Orgazm i krzyki ! POLANDA ! mieszkam w Polandzie....

Środa 15:58

Marynarka marszczy się na ramionach. Została źle uszyta.
Ty ją zamówiłeś, zapłaciłeś, a krawiec cię orżnął. Co za drań.....

Bim, Bom......
To ja kochanie, wróciłem. W domu panuje grobowa cisza. Na gazie, w kuchni
(nie w komorze gazowej w piwnicy - "Komora Gazowa - Zrób to Sam" A.
Słodowy.
W żydów zaopatrzysz się przy wschodniej granicy), bulgoczą jak oszalałe,
obrane ze skórki ziemniaczki (nie miejcie skojarzeń ? nie piszę pornola),
obok obieraczka, a na blacie nóż.....

 Krew, Jezuuu...

Co tu się stało.
Na podłodze leży brudny ręcznik, a na nim plamka krwi.
Ktoś się zaciął.
Gattacca, świat przyszłości...
Nie, nie zbadasz DNA językiem, nie dowiesz się czyja to krew.
Twój lęk nie przeminie.
Ziemniaczki mają dość, woda ścieka po dziurkach rondla, a para obmacuje
twoje ramiona i tors.
Są doskonałe ? z warzywkiem.
Teraz polejesz je masełkiem, żeby się nie posklejały i dorzucisz do nich
cieniutki kawałek smażonego schabu. Świnia - nie, nie ty.
To co położyłeś na talerzu.
Jakiś zły człowiek zarąbał tego prosiaka na oczach innych prosiąt, więc
będziesz dziś nienajedzony. Mięso jest zestresowane.

Do gazu żydki, do gazu.... W drzwiach wagonu rozlega się krzyk, krzyk
rozpaczy. Wiadomo - umrzemy, jak świnie na oczach innych świń.
Na schodach słyszysz drobne kroczki, twojej drobnej żonki...
Kochanie - już wróciłeś ? Tak, już wróciłeś.
Jej chyba jednak to nie odpowiada, bo nie słyszysz w jej głosie zadowolenia.
Tak, już wróciłem i mam kurwa dość. Może mi do cholery przyniesiesz obiad..

Telenowele Siedzi to, to cały dzień w domu, a ty tyrasz.
Nazywa się to kur[w]a domowa. Kura ? gdacze ? A co robi ona, przecież
ostatni rachunek za telefon opiewał na 859 zł 26 gr ? ależ te baby potrafią
gdakać i p....
Całe ich życie to dzieci (reprodukcja jak w xero ? skopiujemy się
kochanie ?) i sąsiadki (kumo ? to i tamto).

Pochłania je to bez reszty.
Niektóre nawet zapominają o domu, a później są kłótnie.

Gdzie ty znowu łazisz łajdaku... Znowu muszę tego słuchać, co jest zaletą
mieszkania w bloku.

Ciągle ktoś się kłóci i wyzywa. Ja pierdole ? przecież ja to samo robię w
pracy i nikt nie narzeka.
Gorzej gdy słuchamy tego na ulicy, wtedy jesteśmy tacy doskonali ? przecież
nam się to nie zdarza. ...[w]...

Nawet nie wiecie jakie ciekawe rzeczy można znaleźć w śmietniczce w
toalecie, po pobycie na dwudniowym sympozjum Techników Administratorów...
paczka prezerwatyw; cztery puszki po piwie; test ciążowy; płyta dvd z
zamazanym opisem.... film przyrodniczy ?; siedem intymnych wkładek ? żeby
bielizna się nie brudziła, no tak, okres to kłamstwo; waciki; chusteczki;

Pościel już się pierze... No kochaniutki, wyprałam ci pościel.
To będzie dla ciebie odmiana po spaniu w ciężkiej hotelowej pościeli, tę
dostaniesz [znów] świerzą....
Nie zaglądaj do worka, tam sa podpaski, więc może nie pachnieć najładniej.
Tak ? nie zaglądaj, bo nie wiesz co tam znajdziesz rogaczu....

To wszystko jest dziwne....
Na stole stoi obiad, ziemniaczki parują, a ja się zamyślam, nad dniem
jutrzejszym.

Nom - dziś zawiesił mi się komputer więc co będzie jutro ?

Można tak dopytywać samego siebie w nieskończoność. Taka próżnia w naszym
alter ego - co by było gdyby babcia miała wąsy ?
Babcia byłaby transwestytą....
Miriam.....

Dotykasz koniuszków palców, są tłuste i lepkie.
Znowu wkładałeś je do pochwy... Nie, to tylko tłuszczyk z suróweczki. Jadłeś
ją przecież palcami, więc są brudne. Czas je umyć.

Środa 18:24

"Rozmowy w tłoku" - co za brednie. Kobieta w ciąży, kobieta dąży, kobieta
się spóźniła, kobiecie się spóźnił.
Znów konsumpcjonizm - Ja i moja Macica (kurwa, dlaczego nie perłowa tylko
sromowa, co za wstrętny świat).

Podnóżek Wstajesz z fotela - jest ciut mokry od twojego potu, a ty nie
możesz nic na to poradzić. Spociłeś się. W końcu twój fiutek się
napracował, i masz prawo być mokrym na plecach.
To takie męskie i twarde.
To takie.... - twoje !

Każda twoja myśl zarezerwowana na czas między 18:45 a 22:12 zawiera w sobie
dwa słowa ? "fiut" i "żona".
Czy ty potrafisz myśleć o czymkolwiek innym - Dziś nie - dziś jest środa,
środek tygodnia i nie masz nastroju.
Nie jesteś tak naprawdę z niczego zadowolony, więc nawet nie próbujesz
udawać wesołego.

Kolacja ? rodzinne grono Kolacja to takie rodzinne [wino]grono.
Każdy siada przy stole i żre jak świnia mówiąc, że mu smakuje.
Tak grzecznie na ciebie spogląda, a myśli o tobie jak o ostatnim śmieciu,
który każe mu jeść ten syf.
Jakie to milutkie. Jakie to cieplutkie.
Jakie to wstrętne. Kurde - znów suróweczka, kanapeczki i ciasteczko.

Uncourage.... Bądź odważny - postaw się.

Umyłeś dłonie i twarz. Masz na sobie luźną koszulę i przydługawe spodnie.
Żonka siedzi i ogląda film o masowaniu piersi w stodole w 1942 roku na
froncie wschodnim, kino porno-wojenne.

Kino Domowe Spoglądasz w okno - to samo robiłeś rano.

Teraz jednak podsumowujesz dzień.
Co dziś zrobiłeś, czego dziś nie ukradłeś i kogo nie zgnoiłeś ?
Dlaczego nie chce ci stanąć przy żonce 60/90/60 ?
Co się z tobą dzieje - Dwa, trzy ruchy - wszystko jest na pościeli, nie
trafiłeś do jej ust.
Nie wytrzymałeś.
A ona była taka wygłodniała...
Znów "Ja".....
Niebieska tabletka działa ? ot co ! Rama okna uderza o drugą.

Kaktus się wywrócił, ale nie wstaniesz.
Już leżysz i masujesz swój wstrętny brzuch.
Czujesz mrowienie...
Zamykasz oczy....
To jeszcze nie czwartek, to tunel pomiędzy Anglią a Francją ?
Właśnie do niego wjeżdżasz.
Jak z niego wyjedziesz, zależy od maszynisty.
"Jak se poślesz, tak się wyśpisz"..... Śpij już kurwo.... ...

więcej »



Les P - 11 Maj 2006, 16:16

Użytkownik "Karol Lipnicki"

Kontrowersyjnie.
(Wszelkie Uwagi Mile Widziane)



przepraszam? wydawało mi się? miało być kontrowersyjnie?


koctyxa - 11 Maj 2006, 16:46


Na stole stoi zupa fasolowa ?przedwczesny obiad jak przedwczesny wytrysk  
?
przeczesałem włosy ?Konsumpcjonizm kurwa jego mać ?Gdzie Parki ?
Wyglądam przez okno goląc się - maszynka do golenia, jednorazowa ?
miałbym plaster na twarzy i piekła by mnie skóra pod nim, a tak ?  
   Całe nasze życie przepełnia ?Ja? i nasze ?ego? - czy to złe ?Kręcisz  
się jak proton wokół jądra ?Siadasz przy biurku jak ?Pan i Władca?.  
Basiuuuuuu ?Bacha, daj mi te pierdolone raporty i analizę dla WC Picker  
& Klozet
Company ?Słucham, w czym mogę pomóc ?rozumie, że ja jestem tylko  
?technik z wykształcenia? i nie potrafię
Te nowoczesne systemy operacyjne, wielozadaniowe, wielopochwowe ?całe  
multifunkcyjne, jak multipleksy ?Zaczyna się film. Znów kino  
?Hamerykańskie? i jego idee ?zabili go i
uciekł?.Niemowle , a może mowle tylko tobie się ?nie? dorobiło.... ? Sam  
nie
potrafisz tego zrozumieć, ?w domu czeka żona? (zanuć to idioto, Proszę  
zrestartować system ? tak oto zwraca się do ciebie Pan MGR z HD.teraz  
działa ? chlast......
Stoi nad biurkiem z dłońmi na głowie ? dziś się spoci, ale i tak zarobi



   Ale o co chodzi?  I dlaczego?

koctyxa?


bnt - 12 Maj 2006, 03:08


Kontrowersyjnie.
(Wszelkie Uwagi Mile Widziane)



(...)

Przecież możnaby od razu zatytułować "finezyjnie", "fantazyjnie" albo,
czemuż by nie, "w pytkę cudnie" - i nie trzebaby było wcale prosić o uwagi.

Agitka, agitka, agitka.



KJ - 12 Maj 2006, 06:23


Kontrowersyjnie.



Niezaprzeczalnie.

Dałem radę do końca, ale następnego rodziału już bym raczej nie chciał
czytać, może dlatego że niektóre fragmenty sa zbyt hermetyczne, może
zbyt sfrustrowany ten świat, może dlatego, że nic sie nie dzieje - nie
ma żadnej historii.

Poza tym jakoś nie wierzę, żeby człowiek mógł byc do tego stopnia i tak
nieustająco sfrustrowany.

KJ Siła Słów


Anna pa, pa - 17 Maj 2006, 10:57

Karol Lipnicki
-------------------

Kontrowersyjnie.
Właśnie się obudziłem.



tekst przypomina sztambuch malkontenta, blog faceta
który jest najzwyczajniejszym: dupkiem.
całość schematyczna, nudna, szowinistyczna, rasistowska w wymowie,
żenująca w wykonaniu.

z pamiętniczka nudziarza:
---------------------------

Ubrałem się i umyłem
Wyglądam przez okno
Jesteś zadowolony z wykonanych zadań
Siadasz przy biurku
Umyłeś dłonie i twarz.



elementy szowinistyczne:
----------------------------

Bacha, daj mi te pierdolone raporty
Te nowoczesne systemy operacyjne, wielozadaniowe, wielopochwowe
koleżanka piętro wyżej (w łóżku jest pod tobą i posuwasz ją
jak zamek błyskawiczny,
Kochanie - już wróciłeś?
Tak, już wróciłem i mam kurwa dość. Może mi do cholery przyniesiesz



obiad..

Nazywa się to kur[w]a domowa. Kura? gdacze?
ależ te baby potrafią gdakać i p....
Całe ich życie to dzieci (reprodukcja jak w xero?
skopiujemy się kochanie?) i sąsiadki (kumo to i tamto).
Każda twoja myśl zarezerwowana na czas między 18:45 a 22:12
zawiera w sobie dwa słowa ? "fiut" i "żona".
Dotykasz koniuszków palców, są tłuste i lepkie.
Znowu wkładałeś je do pochwy... Nie, to tylko tłuszczyk z suróweczki.



jezykowe schematy:
-------------------------

 Ależ to jest, kurwa budujące,
Jakie to kurwa jego mać ciekawe.
Ja pierdole
Śpij już kurwo....



antysemityzm & kompleksy:
---------------------------------

W domu panuje grobowa cisza. Na gazie, w kuchni
(nie w komorze gazowej w piwnicy - "Komora Gazowa
- Zrób to Sam"  A. Słodowy.
W żydów zaopatrzysz się przy wschodniej granicy),
Do gazu żydki, do gazu.... W drzwiach wagonu rozlega się krzyk,
krzyk rozpaczy. Wiadomo - umrzemy, jak świnie na oczach innych świń.
Nie zaglądaj do worka, tam sa podpaski, więc może nie pachnieć
najładniej. Tak? nie zaglądaj, bo nie wiesz co tam znajdziesz rogaczu....
Znów konsumpcjonizm - Ja i moja Macica (kurwa, dlaczego nie perłowa
tylko sromowa, co za wstrętny świat).
W końcu twój fiutek się  napracował, i masz prawo być mokrym na plecach.
To takie męskie i twarde.
To takie.... - twoje !
Tak grzecznie na ciebie spogląda, a myśli o tobie jak o ostatnim śmieciu,
Dlaczego nie chce ci stanąć przy żonce 60/90/60 ?
Co się z tobą dzieje - Dwa, trzy ruchy - wszystko jest na pościeli, nie
trafiłeś do jej ust.  Nie wytrzymałeś.  A ona była taka wygłodniała...



ortografia
----------------

dostaniesz [znów] świerzą....



totalna beznadzieja!

Anna pa,pa


Irena - 17 Maj 2006, 14:38


"Na stole stoi zupa fasolowa ? przedwczesny obiad jak przedwczesny wytrysk
? zero przyjemności. "
Siedzi to, to cały dzień w domu, a ty tyrasz. Nazywa się to kur[w]a domowa.
Kura ?
Znowu wkładałeś je do pochwy... Nie, to tylko tłuszczyk z suróweczki.



dwa słowa ? "fiut" i "żona".

...trafiłeś do jej ust.  Nie wytrzymałeś.  A ona była taka wygłodniała..
Śpij już kurwo...."



Już na wstępie określając swój tekst jako"kontrowersyjny"- kierujesz do
naszej Grupy prośbę o łagodne traktowanie. To ja odpowiem łagodnie i
kontrowersyjnie.
Jeżeli ktoś ma potrzebę dzielenia się z ludźmi, tak bzdurnymi skojarzeniami,
ujawnia symptomy choroby. Aby nie przestraszyć autora, proponuję abyś
wydrukował ładną czcionką, ten swój tekst i pokazał lekarzowi pierwszego
kontaktu - on będzie wiedział co dalej czynić.

Lekarzowi powiedz: ... to jest opowiadanie dla ludzi  intelektualnie
rozwiniętych.
Pan, pani doktor nie powinni zlekceważyć Twojego problemu.
Polemika jest potrzebna - ale nie w temacie literackiej twórczości.

Irena


(...) - 17 Maj 2006, 16:43


Już na wstępie określając swój tekst jako"kontrowersyjny"- kierujesz do
naszej Grupy prośbę o łagodne traktowanie. To ja odpowiem łagodnie i
kontrowersyjnie.
Jeżeli ktoś ma potrzebę dzielenia się z ludźmi, tak bzdurnymi
skojarzeniami, ujawnia symptomy choroby. Aby nie przestraszyć autora,
proponuję abyś wydrukował ładną czcionką, ten swój tekst i pokazał
lekarzowi pierwszego kontaktu - on będzie wiedział co dalej czynić.

Lekarzowi powiedz: ... to jest opowiadanie dla ludzi  intelektualnie
rozwiniętych.
Pan, pani doktor nie powinni zlekceważyć Twojego problemu.
Polemika jest potrzebna - ale nie w temacie literackiej twórczości.



wg mnie, nie powinnaś utożsamiać autora z jego bohaterem - jeśli uprawnione
by były takie porównania, to większość pisarzy powinno być pod stałą,

niczym nie świadczy (proponuje poczytać trochę Ingardena);

a samo opowiadanie mnie też się nie podobało, ale może właśnie po jego
przeczytaniu powinien być niesmak?
bohater jest zdewiowany ale także cierpiący - to trochę taka hardcorowa
wersja "Dnia świra" Koterskiego, tyle że raczej nieudolna (w tym
zestawieniu);

pozdrawiam


Irena - 18 Maj 2006, 08:55


wg mnie, nie powinnaś utożsamiać autora z jego bohaterem



Odpowiem, bo chyba nie zrozumiałeś mojej "kontrowersyjnej" wypowiedzi.
Nie utożsamiam autora z bohaterem.
Ktoś kto daje popisy "mocnego" tekstu musi mieć świadomość, że będą
reakcje.
Chcesz, aby w tej grupie opisywano  wytryski i pochwy popłukiwane
fasolowa zupką?  Naprawdę, akceptujesz taki twórczy zestaw słów?

piszesz:

samo opowiadanie mnie też się nie podobało, ale może właśnie po jego



przeczytaniu powinien być niesmak?

Więc o co chodzi? To nie bohater, a tekst jest niesmaczny, a  za to
odpowiada ten, który go pisał.

bohater jest zdewiowany ale także cierpiący - to trochę taka hardcorowa



wersja "Dnia świra" Koterskiego

Nie mam zastrzeżeń do bohatera i nie widzę tu, żadnego świrowania.
Przedstawione odczucia, zachowania i wszystkie rozmyślania są życiowo
realne. Tak dzieje się, kiedy młody człowiek, wcześnie zawiera związek
małżeński, jest do niego nieprzygotowany, a może jeszcze przymuszony. Bardzo
szybko potraktuje żonę jak obowiązkowe wyrobisko, a  odprężenia będzie
szukać w "posuwaniu koleżanek niczym błyskawiczny zamek". (przepraszam za
zaczerpnięte słownictwo)
Jest tylko pytanie dlaczego te wszystkie życiowe prawdy, piszący umieścił do
publicznego czytania nie starając się o jakąkolwiek literacką oprawę?
Jak by wyglądała ta grupa, gdyby wszyscy zechcieli wpisywać tylko brutalne
spostrzeżenia, bez fabuły, bez powiązań przyczynowo-czasowych?
Jeżeli piszący miał zły dzień i wylał kwasy na forum pl.hum.pisarstwo to

nie jest tekst człowieka nierozumnego, któremu brakuje inteligencji. To nie
jest opowiadanie z jakimś bohaterem. To jest "podany na talerzu" zestaw
brukowych brudów,  tylko symulujący opowiadanie.

 Irena


(...) - 18 Maj 2006, 10:11



| wg mnie, nie powinnaś utożsamiać autora z jego bohaterem

Odpowiem, bo chyba nie zrozumiałeś mojej "kontrowersyjnej" wypowiedzi.
Nie utożsamiam autora z bohaterem.
Ktoś kto daje popisy "mocnego" tekstu musi mieć świadomość, że będą
reakcje.



owszem, ale czasami na tym właśnie polega funkcja sztuki współczesnej -
bulwersować, szokować, zniesmaczać; literatura nie jest samotną wyspą
oderwaną od zjawisk w innych dziedzinach; przecież funkcji literatury jest
od cholery - to nie musi być tylko ładne, oniryczne opowiadanko z happy

może autorowi właśnie zależało na tego typu reakcjach - i dlatego o samym
autorze nie mam zamiaru się wypowiadać, bo go nie znam; a wszelkie
psychologizowanie na temat relacji bohater-autor, według mnie można między
bajki włożyć;

Chcesz, aby w tej grupie opisywano  wytryski i pochwy popłukiwane
fasolowa zupką?  Naprawdę, akceptujesz taki twórczy zestaw słów?



dlaczego nie? wchodzimy tutaj w zakres aksjologii - Wszechpolak będzie miał
inny "akceptowalny" zestaw słów, podobnie geje i lesbijki, katolicy, Żydzi,
cykliści... i każda grupa będzie uważać, że ma rację; kto ma decydować o tym
jaki zestaw słów jest akceptowany, a jaki nie?

Więc o co chodzi? To nie bohater, a tekst jest niesmaczny, a  za to
odpowiada ten, który go pisał.




"niesmaczną" rzecz;

Nie mam zastrzeżeń do bohatera i nie widzę tu, żadnego świrowania.
Przedstawione odczucia, zachowania i wszystkie rozmyślania są życiowo
realne. Tak dzieje się, kiedy młody człowiek, wcześnie zawiera związek
małżeński, jest do niego nieprzygotowany, a może jeszcze przymuszony.
Bardzo
szybko potraktuje żonę jak obowiązkowe wyrobisko, a  odprężenia będzie
szukać w "posuwaniu koleżanek niczym błyskawiczny zamek". (przepraszam za
zaczerpnięte słownictwo)
Jest tylko pytanie dlaczego te wszystkie życiowe prawdy, piszący umieścił
do publicznego czytania nie starając się o jakąkolwiek literacką oprawę?



należało by otworzyć nowy temat: co jest literaturą (literacką oprawą), a co
nią nie jest?; to nie jest proste pytanie, zapewniam;
ale widzę, że w jakimś stopniu poruszyło Cię to opowiadanie, tyle że Ty nie
chcesz czytać o takich zjawiskach, one Cię gorszą albo bolą - stąd taka a
nie inna reakcja (eh, teraz ja zaczynam psychologizować);
może o to chodziło; najlepiej niech autor sam się wypowie;

Jak by wyglądała ta grupa, gdyby wszyscy zechcieli wpisywać tylko brutalne
spostrzeżenia, bez fabuły, bez powiązań przyczynowo-czasowych?



to pytanie z "Misia"(?) - "a gdyby tak każdy chciał... i nie mówcie, że nie
macie dzieci, bo w każdej chwili mieć możecie. Sprawdzić czy nie ksiądz". ;)

może grupa by się ożywiła, kto wie?

Jeżeli piszący miał zły dzień i wylał kwasy na forum pl.hum.pisarstwo to

nie jest tekst człowieka nierozumnego, któremu brakuje inteligencji. To nie
jest opowiadanie z jakimś bohaterem. To jest "podany na talerzu" zestaw
brukowych brudów,  tylko symulujący opowiadanie.



to ciekawe - wobec tego co jest opowiadaniem, a co nie? chodzi mi o kwestię
formalną a nie treściową;

pozdrawiam


Gromek - 18 Maj 2006, 12:51

owszem, ale czasami na tym właśnie polega funkcja sztuki współczesnej -
bulwersować, szokować, zniesmaczać; literatura nie jest samotną wyspą
oderwaną od zjawisk w innych dziedzinach; przecież funkcji literatury jest
od cholery - to nie musi być tylko ładne, oniryczne opowiadanko z happy



Dziś każdy może sobie coś potworzyć. Przykre jest tylko, że niektórym udaje
się te potwory rozprowadzać z dość dobrym skutkiem dla Autora.

może autorowi właśnie zależało na tego typu reakcjach - i dlatego o samym
autorze nie mam zamiaru się wypowiadać, bo go nie znam; a wszelkie
psychologizowanie na temat relacji bohater-autor, według mnie można między
bajki włożyć;



Nie zgodzę się z Tobą. Jeżeli można z dobrym skutkiem odczytać czyjś
charakter z jego zachowania, wyglądu, to co dopiero z tego co wypluwa jego
głowa.

| Chcesz, aby w tej grupie opisywano  wytryski i pochwy popłukiwane
| fasolowa zupką?  Naprawdę, akceptujesz taki twórczy zestaw słów?

dlaczego nie? wchodzimy tutaj w zakres aksjologii - Wszechpolak będzie
miał
inny "akceptowalny" zestaw słów, podobnie geje i lesbijki, katolicy,
Żydzi,
cykliści... i każda grupa będzie uważać, że ma rację; kto ma decydować o
tym
jaki zestaw słów jest akceptowany, a jaki nie?



I tu niestety muszę przyznać rację, że każdy może sobie pisać co zechce.
Natomiast nikt nie każe Ci tego Irenko czytać. Jeżeli komuś nie będzie się
podobał tekst to go nie przeczyta i przejdzie dalej do porządku grupy, a nie
zniechęci się jak śmiesz twierdzić.

| Więc o co chodzi? To nie bohater, a tekst jest niesmaczny, a  za to
| odpowiada ten, który go pisał.

"niesmaczną" rzecz;



Jeżeli zwymiotuję na środku ulicy to można na pewno rzec, że trudno
dopatrzeć się estetyki w moich wymiocinach. Czy jednak i ja nie stanę się
wtedy niesmaczny?

należało by otworzyć nowy temat: co jest literaturą (literacką oprawą), a
co
nią nie jest?; to nie jest proste pytanie, zapewniam;
ale widzę, że w jakimś stopniu poruszyło Cię to opowiadanie, tyle że Ty
nie
chcesz czytać o takich zjawiskach, one Cię gorszą albo bolą - stąd taka a
nie inna reakcja (eh, teraz ja zaczynam psychologizować);
może o to chodziło; najlepiej niech autor sam się wypowie;




cholera.

to pytanie z "Misia"(?) - "a gdyby tak każdy chciał... i nie mówcie, że
nie
macie dzieci, bo w każdej chwili mieć możecie. Sprawdzić czy nie ksiądz".
;)

może grupa by się ożywiła, kto wie?



Naiwnie?

G


bnt - 18 Maj 2006, 14:41


Ktoś kto daje popisy "mocnego" tekstu musi mieć świadomość, że będą
reakcje.



Ja mam zupełnie inne odczucia po lekturze. Styl pisania nawet O.K. - nie
żebym był fanem, ale nie odrzuca jakoś radykalnie. Żadne "mocne"
fragmenty też mi jakoś nie przeszkadzały. Natomiast mnie totalnie
odrzucały zapędy kaznodziejskie. No, chyba że jak zwykle nie
zrozumiałem. Np. poniższych fragmentów:

"Konsumpcjonizm kurwa jego mać ? każdy z nas, każdy człowiek staje się w
wieku kilkunastu lat narzędziem robienia zakupów.
Wokoło ciebie same sklepy, hipermarkety i galerie. Gdzie Parki ?"

"Całe nasze życie przepełnia ?Ja? i nasze ?ego? - czy to złe ? Chyba
tak, jeśli pomyśleć o innych. O głodnych dzieciach, samotnych matkach i
ojcach alkoholikach. Można im pomóc, nawet skutecznie. Ale w tym celu
trzeba zacząć myśleć o innych, nie tylko o sobie, czy o kasie
na własnym Rachunku Oszczędnościowo Rozliczeniowym. Trzeba spojrzeć
dalej i wyciągnąć wnioski."

"Zaczyna się film. Znów kino ?Hamerykańskie? i jego idee ?zabili go i
uciekł?. Ależ to jest, kurwa budujące, można zrobić wysoko kaloryczną
dla szczurka kupkę."

A daląi...

Lesio całkiem słusznie zarzuca mi zapędy łopatologiczne, ale przyznacie
chyba, że tak daleko nigdy się nie posunąłem.

Choć jedno zdanie z tych okrągłych-ogólnych-kaznodziejskich mi się
spodobało.
"Nikt z nas nie umie dziękować, każdy chce dostawać, a najlepiej żeby
nie musiał o nic prosić."


(...) - 18 Maj 2006, 15:58


Nie zgodzę się z Tobą. Jeżeli można z dobrym skutkiem odczytać czyjś
charakter z jego zachowania, wyglądu, to co dopiero z tego co wypluwa jego
głowa.



zachowanie i wygląd często bywają złudne; "Człowiek w teatrze życia
codziennego" - po mojemu ludzie są bardzo ukryci;

jeśli chodzi o "czytanie" autora na podstawie utworu, to więcej w tym jest
wróżenia niż konkretów;
przecież to co dostajemy do czytania jest fikcją literacką;

pamiętnik - powiedzcie mi jak bardzo jestem szurnięty";

opowiadanie może być szokujące, obrazoburcze czy głupie - ale zajmijmy się
opowiadaniem a autora zostawmy w spokoju (chyba, że on sam życzy sobie
inaczej);

albo z innego beczki:
napiszę opowiadanie w pierwszej osobie (albo i w trzeciej)
o maltretowaniu psa; postaram się, żeby było szokujące, pełno krwi i bólu;

szokujące opowiadanie, żeby ludzi uwrażliwić na problem znęcania się nad
zwierzętami;
nie chcę pisać "Lessie" czy innych temu podobnych - chcę uderzyć z "grubej
rury": terapia szokowa;
mam szczytny cel ale okazuje się, że sam staję się źródłem ataku, bo

noc piorę psa i sprawia mi to przyjemność; nawet gdybym wyjaśnił o co mi
chodziło - jestem przekonany, że nie wszyscy by mi uwierzyli;

chodzi o to, że nie znam intencji autora ani jego samego - on mi tylko
pokazuje jakiś świat, im bardziej sugestywny tym lepiej; i to tylko ten
świat powinien być oceniany;

Jeżeli zwymiotuję na środku ulicy to można na pewno rzec, że trudno
dopatrzeć się estetyki w moich wymiocinach. Czy jednak i ja nie stanę się
wtedy niesmaczny?



ale literatura to specyficzna dziedzina i takie porównania nie bardzo są
zasadne; jeśli ktoś opisze morderstwo to znaczy że jest mordercą?

jak cholera.



to albo jest, albo nie jest :) "miałka" to już kwestia gustu;

pozdrawiam


Les P - 19 Maj 2006, 12:19

Użytkownik "bnt"

Lesio całkiem słusznie zarzuca mi zapędy łopatologiczne, ale przyznacie
chyba, że tak daleko nigdy się nie posunąłem.



Lesio niczego nikomu nie zarzuca! Lesio stara się być jeno obserwatorem.
Inna rzecz, czy mu to wychodzi.
Lesoi czuje, że mógłby opisać jak wirtualnie kopie psa, katuje na śmierć,
wiesza, wypruwa flaki i z zębów robi naszyjnik, ale normalnie w realu to
bardzo spokojny facet i zabić mógłby tylko mając naprawdę kurewski nastrój,
albo na rozkaz góry (ale to tylko tej góry najwyższej, objawiającej
polecenia bezpośrednio do mózgu).
I chyba raczej chętniej niektórych ludzi, niż psy,koty i świnki morskie.
Ejmen


Blad w ASP z sesjami
Znów mam problemik mały - kurcze późno już ;-)
IE - jak oszukac pana Billa G. ?
polskie kodowanie
ocencie super ten super servis
subskrypcja-jak zrobić potwierdzenie subskrybcji?
przypadkiem kobieta
  • problem z n81 8gb
  • kroton sztuczny
  • exim tours djerba
  • chlodnie zgoda krakow
  • lego plytka
  • co moge ujac w testamecie jezeli jest wspolnosc
  • pojemnik na wapno gaszone
  • kiedy wystawiac fakture proforma
  • bialoleka bos
  • Kolekcja tematów z for dyskusyjnych ; Start