na tamtej tabliczce


Oglądasz archiwalną wersję tematu "na tamtej tabliczce" z forum pl.hum.poezja


gabcia - 10 Lip 1998, 03:00

---

zawsze tak samo
tępym wzrokiem
patrzę na tamtą tabliczkę

imię nazwisko
żył lat

jaki miał uścisk ręki
jaką ranę po kuli

ani słowa o tym
jak kochał życie
jak lubił świeże truskawki

a te pierwsze były
ostatnie jakie brał do ust

zjadł je z takim uśmiechem
i jeszcze poprosił o cukier

ktoś to przeoczył w zapisie
ale my to wiemy

bo to nas najbardziej
boli jego odejście

9 lipca 1998
---

Pozdrowionka

gabcia



Asasello - 10 Lip 1998, 03:00



(..)
ale my to wiemy



i to w zupełności wystarczy
tabliczki w nas są najtrwalsze choć też wymagają konserwacji - pamiętaj
ja pamiętam

Asasello


DarSo - 10 Lip 1998, 03:00


---

zawsze tak samo
tępym wzrokiem
patrzę na tamtą tabliczkę



(...)

ktoś to przeoczył w zapisie
ale my to wiemy



Według mnie tu mógłby kończyć się ten wiersz.
Dwa ostatnie wersy są zbyt dosłowne. A lepiej
jak wiersz zostaje w pewnym zawieszeniu, i pozwala przez to
na głębszą refleksję.
Poza tym, jest taki jakie lubię (wiersz).

Pozdrowienia
DarekS


gabcia - 10 Lip 1998, 03:00




(..)
| ale my to wiemy

i to w zupełności wystarczy
tabliczki w nas są najtrwalsze choć też wymagają konserwacji - pamiętaj
ja pamiętam



Uhm... będę.

gabcia

===========================

www.kki.net.pl/~gabcia
===========================
Myśl na dziś:
Poezja jest spowiedzią duszy
a nie wytworem ludzkiej myśli.
                         Mikołaj Gogol
===========================



gabcia - 10 Lip 1998, 03:00



| ---

| zawsze tak samo
| tępym wzrokiem
| patrzę na tamtą tabliczkę

(...)

| ktoś to przeoczył w zapisie
| ale my to wiemy

Według mnie tu mógłby kończyć się ten wiersz.
Dwa ostatnie wersy są zbyt dosłowne. A lepiej
jak wiersz zostaje w pewnym zawieszeniu, i pozwala przez to
na głębszą refleksję.



Tak. Wiem, że masz rację.
Tak sama sobie dla siebie jednak chcę zrobić to dopowiedzenie.

Poza tym, jest taki jakie lubię (wiersz).



:o)

gabcia


Tadeusz Wolin - 10 Lip 1998, 03:00

Jak zawsze Gabciu jesteś perfekcyjna. Prosta myśl, a tak ciekawie o niej
piszesz. Nic dodać, nic ująć, jedynie gdyby to był mój wiersz.... ale nie
jest.
Naprawdę świetny.
Drobna uwaga techniczna. Ja bym zrobił to tak:

bo to nas najbardziej boli
jego odejście



Cześć.

Tadeusz Wolin
Ps. Zazwyczaj mam nawyk kasowania wierszy w moich re-postach, ale twój
celowo zostawię. :)))

---

zawsze tak samo
tępym wzrokiem
patrzę na tamtą tabliczkę

imię nazwisko
żył lat

jaki miał uścisk ręki
jaką ranę po kuli

ani słowa o tym
jak kochał życie
jak lubił świeże truskawki

a te pierwsze były
ostatnie jakie brał do ust

zjadł je z takim uśmiechem
i jeszcze poprosił o cukier

ktoś to przeoczył w zapisie
ale my to wiemy

bo to nas najbardziej
boli jego odejście




Gosia Wnukowski - 11 Lip 1998, 03:00

Wycielam pare wersow. Wiem, spytasz dlaczego? Odrzucilam wszystko co
wiarze sie z smiercia. Zostalo tylko to co mialo zwiazek z zyciem.
Zrobilam to celowo. Chyba w ten sposob jest bardziej dobitnie i
"uderzajaco" cos z zaskoczenia Rozewicza (kurcze jak on umial pisac o
smierci, strachu - wlasnie takimi trzaskami w policzek ze az zabolalo).
gabcia - 11 Lip 1998, 03:00


Wycielam pare wersow. Wiem, spytasz dlaczego? Odrzucilam wszystko co
wiarze sie z smiercia. Zostalo tylko to co mialo zwiazek z zyciem.
Zrobilam to celowo. Chyba w ten sposob jest bardziej dobitnie i
"uderzajaco" cos z zaskoczenia Rozewicza (kurcze jak on umial pisac o
smierci, strachu - wlasnie takimi trzaskami w policzek ze az zabolalo).



Bo ja wiem... chyba to, co zostało, jednak jest związane jeszcze ze
śmiercią...
Może niczego jednak po wycięciu tutaj nie brakuje,
może słów wystarczy.
Ale jednak... inspiracją do wiersza była tamta tabliczka,
w którą wpatruje się tepym wzrokiem...
...a może sobie te inspiracje zachować...
Ale masz rację. Teraz jest z zaskoczenia.
Przedtem było jak myśl, refleksja podana na talerzu.

gabcia

| imię nazwisko
| żył lat

| jaki miał uścisk ręki
| ani słowa o tym
| jak kochał życie
| jak lubił świeże truskawki

| a te pierwsze były
| ostatnie jakie brał do ust
| zjadł je z takim uśmiechem
| i jeszcze poprosił o cukier

| ktoś to przeoczył w zapisie
| ale my to wiemy
| bo to nas najbardziej
| boli jego odejście

| 9 lipca 1998
| ---

| Pozdrowionka

| gabcia




Dariusz Bilski - 12 Lip 1998, 03:00


Naprawdę świetny.
Drobna uwaga techniczna. Ja bym zrobił to tak:



Hm... jaki wiersz trzeba tu przyslac, zeby nikt nie mial powodu by w nim
grzebac? Swietny jak widac nie wystarczy. :-))

Pozdrawiam
Dariusz Bilski

Teatr Imienia Rozy Van Der Blaast
www.pdi.net/~blaast


Dariusz Bilski - 12 Lip 1998, 03:00


zawsze tak samo
tępym wzrokiem
patrzę na tamtą tabliczkę

imię nazwisko
żył lat

jaki miał uścisk ręki
jaką ranę po kuli
ani słowa o tym
jak kochał życie
jak lubił świeże truskawki
a te pierwsze były
ostatnie jakie brał do ust
zjadł je z takim uśmiechem
i jeszcze poprosił o cukier
ktoś to przeoczył w zapisie
ale my to wiemy
bo to nas najbardziej
boli jego odejście



Gdzies wewnatrz, pod tymi slowami kryje sie naprawde dobry wiersz. Jeszcze
troche wysilku i byc moze uda Ci sie go wydobyc.

Pozdrawiam
Dariusz Bilski

Teatr Imienia Rozy Van Der Blaast
www.pdi.net/~blaast


gabcia - 12 Lip 1998, 03:00


Gdzies wewnatrz, pod tymi slowami kryje sie naprawde dobry wiersz. Jeszcze
troche wysilku i byc moze uda Ci sie go wydobyc.



Dzięki.
I wiesz... ten wiersz to jak pisanina w jakimś uśpieniu.
Może więc robić wrażenie, dla odbiorcy, czegoś w rodzaju szkicu.
Nic jednak tutaj nie uda mi się wydobyć.
Bo boję się przy tym temacie wydobywać głębsze uczucia...
Tak sobie to tłumaczę.

gabcia


Tadeusz Wolin - 12 Lip 1998, 03:00


Gdzies wewnatrz, pod tymi slowami kryje sie naprawde dobry wiersz. Jeszcze
troche wysilku i byc moze uda Ci sie go wydobyc.



Nie wydaje mi się. To taka forma wiersza, że nic nie można już "wydobyć".
Zresztą, to do
Gabci nie należy, a raczej do ciebie Darku. Ale wydaje mi się, że chodziło
ci raczej o dodatkowe
spojrzenie opisujące zaistniały fakt. Naprawdę można coś w tym temacie

osobę.

Pozdrawiam
Tadeusz Wolin


Tadeusz Wolin - 12 Lip 1998, 03:00

Hm... jaki wiersz trzeba tu przyslac, zeby nikt nie mial powodu by w nim
grzebac? Swietny jak widac nie wystarczy. :-))



Pisząc "świetny" chodziło mi o temat wiersza, o jego wartość. A co do
"drobnej uwagi technicznej" to była to tylko drobna uwaga techniczna :). Tak
jak rama do obrazu.
Co do pytania
"...jaki wiersz trzeba tu przyslac, zeby nikt nie mial powodu by w nim
grzebac?
Wiersz sygnowany na końcu: Tadeusz Wolin. :))

Pozdrowienia
Tadeusz Wolin


Dariusz Bilski - 13 Lip 1998, 03:00


Co do pytania
"...jaki wiersz trzeba tu przyslac, zeby nikt nie mial powodu by w nim
grzebac?
Wiersz sygnowany na końcu: Tadeusz Wolin. :))



Ten tekst dal mi wiele do myslenia.

Pozdrawiam
Tadeusz Wolin.

:-))


Tadeusz Wolin - 13 Lip 1998, 03:00

Ten tekst dal mi wiele do myslenia.

Pozdrawiam
Tadeusz Wolin.



A czytałem że odciąłeś się od wizerunku "Maski" ? :))

Pozdrawia
Tadeusz Wolin lub Dariusz Bilski
(to prawie to samo):))


Dariusz Bilski - 14 Lip 1998, 03:00



| Gdzies wewnatrz, pod tymi slowami kryje sie naprawde dobry wiersz. Jeszcze
| troche wysilku i byc moze uda Ci sie go wydobyc.
Nie wydaje mi się. To taka forma wiersza, że nic nie można już "wydobyć".
Zresztą, to do
Gabci nie należy, a raczej do ciebie Darku.



Jako do czytelnika, jak rozumiem, ale ja odnioslem wrazenie, ze wiersz Gabci
tylko zapowiada cos smialego i wyrazistego. Jest dobrym wierszem ogladanym
przez zaparowana kabine natrysku (?). Jednym slowem mozna go jeszcze
doszlifowac, popracowac nad nim. Ot co.

Ale wydaje mi się, że chodziło
ci raczej o dodatkowe
spojrzenie opisujące zaistniały fakt.



Chdzilo mi o material, o slowo. Praca nad nim nie jest jeszcze skonczona,
moim zdaniem.

Naprawdę można coś w tym temacie

osobę.



Temat jest tu bez znaczenia, jak zreszta w kazdym wierszu. Liczy sie jedynie
autor i jego otwartosc.

Pozdrawiam
Dariusz Bilski (czy Tadeusz Wolin, nie pamietam)

Teatr Imienia Rozy Van Der Blaast
www.pdi.net/~blaast


TK - 14 Lip 1998, 03:00







Pozdrawiam
Dariusz Bilski (czy Tadeusz Wolin, nie pamietam)

Teatr Imienia Rozy Van Der Blaast
www.pdi.net/~blaast



Twoja wrodzona kłótliwość doprowadziła w końcu do katastrofy: poróżniłeś się
sam ze sobą ;-).
Jednakże pomysł z Wolinem uważam za ciekawy i przyznaję, wprowadzający
odrobinę fermentu. Sam próbowałem tego kiedyś parodiując Cię jako Ignacy
Diocki bluzgający na wiersz wysłany przez Martina Barre, czyli przeze mnie.
Jako następny punkt programu przewidywałem wówczas autoparodię, w której
poirytowany Martin Barre broni swojego utworu. Neprzewidziana przeze mnie
reakcja Olgierda spaliła ten pomysł.

Pozdrawiam
TK


Tadeusz Wolin - 14 Lip 1998, 03:00

Twoja wrodzona kłótliwość doprowadziła w końcu do katastrofy: poróżniłeś
się
sam ze sobą ;-).
Jednakże pomysł z Wolinem uważam za ciekawy i przyznaję, wprowadzający
odrobinę fermentu. Sam próbowałem tego kiedyś parodiując Cię jako Ignacy
Diocki bluzgający na wiersz wysłany przez Martina Barre, czyli przeze mnie.
Jako następny punkt programu przewidywałem wówczas autoparodię, w której
poirytowany Martin Barre broni swojego utworu. Neprzewidziana przeze mnie
reakcja Olgierda spaliła ten pomysł.

Pozdrawiam
TK



Pakuję walizki i jadę do Łodzi. :)

T.W.


Xena Amazonka - 15 Lip 1998, 03:00


Nie ! To wlasnie temat prowadzi nas w tradycje,w zadume nad przemijaniem
i sensem zycia.
Xena

abab - 24 Lip 1998, 03:00

Ponieważ na  pl.hum.poezja  jestem od niedawna, przeglądam sobie
wcześniejsze utwory.
"Na tamtej tabliczce" to wiersz jakie lubię. Taka poezja zawsze robi na
mnie wrażenie i zmusza do refleksji.
Utwór bardzo mi się spodobał. I  nic w nim nie chcę zmieniać, wycinać,
poprawiać, dodawać itd. itp.
W ogóle nie chcę z nim nic robić i nie chcę aby nikt inny (nawet sama
autorka) coś z nim robiła.
Chcę go czytać i rozmyślać i czerpać z niego. Tak jak z każdego wiersza
(dzieła) , które mi się podoba.

Piszę o tym  jeszcze z jednego powodu. Otóż zastanowiła mnie "dyskusja"
dotycząca wiersza. Zresztą nie tylko tego jednego. Dlaczego niektórzy
sugerują aby autor w swoim dziele coś zmieniał?

Przecież jeżeli to jest jego dzieło, które postanowił "pokazać" światu to
zapewne stwierdził, iż akt tworzenia zakończył. Zaakceptował to co
stworzył. I co, ktoś teraz powie " to jest nieładne, trzeba tu uciąć -
będzie lepiej"?.
Dlaczego mam zmieniać coś co kiedyś uznałem za doskonałe. Dlatego, że inni
widzą inaczej?
Oczywiście każdy ma prawo ocenić dzieło, które mu pokazano. Ale czy ma
prawo żądać od autora zmian?
Każda ocena jest po części subiektywna.
Komuś  "Na tamtej tabliczce" się nie podoba. Chciałby aby coś w nim
zmienić.  A ja nie. Uważam, że wiersz jest doskonały.

Poprawianie wiersza zawsze sprawi, że nie będzie to już TEN wiersz. Niech
pozostanie taki, jaki się urodził w wyobraźni twórcy. Nawet jeżeli komuś
się nie spodobał (każdy autor musi się z tym liczyć) .

Operacje plastyczne dają w efekcie zawsze coś sztucznego.

abab


abab - 27 Lip 1998, 03:00

Ponieważ na  pl.hum.poezja  jestem od niedawna, przeglądam sobie
wcześniejsze utwory.
"Na tamtej tabliczce" to wiersz jakie lubię. Taka poezja zawsze robi na
mnie wrażenie i zmusza do refleksji.
Utwór bardzo mi się spodobał. I  nic w nim nie chcę zmieniać, wycinać,
poprawiać, dodawać itd. itp.
W ogóle nie chcę z nim nic robić i nie chcę aby nikt inny (nawet sama
autorka) coś z nim robiła.
Chcę go czytać i rozmyślać i czerpać z niego. Tak jak z każdego wiersza
(dzieła) , które mi się podoba.

Piszę o tym  jeszcze z jednego powodu. Otóż zastanowiła mnie "dyskusja"
dotycząca wiersza. Zresztą nie tylko tego jednego. Dlaczego niektórzy
sugerują aby autor w swoim dziele coś zmieniał?

Przecież jeżeli to jest jego dzieło, które postanowił "pokazać" światu to
zapewne stwierdził, iż akt tworzenia zakończył. Zaakceptował to co stworzył.
I co, ktoś teraz powie " to jest nieładne, trzeba tu uciąć -
będzie lepiej"?.
Dlaczego mam zmieniać coś co kiedyś uznałem za doskonałe. Dlatego, że inni
widzą inaczej?
Oczywiście każdy ma prawo ocenić dzieło, które mu pokazano. Ale czy ma
prawo żądać od autora zmian?
Każda ocena jest po części subiektywna.
Komuś  "Na tamtej tabliczce" się nie podoba. Chciałby aby coś w nim
zmienić.  A ja nie. Uważam, że wiersz jest doskonały.

Poprawianie wiersza zawsze sprawi, że nie będzie to już TEN wiersz. Niech
pozostanie taki, jaki się urodził w wyobraźni twórcy. Nawet jeżeli komuś
się nie spodobał (każdy autor musi się z tym liczyć) .

Operacje plastyczne dają w efekcie zawsze coś sztucznego.

abab


Jak wywalic z tablicy powtarzajace sie elementy?
Liczba elementów z tablicy - proste
duze tablice
Sortowanie tablic!
Sesja i tablica
koszyk w tablicy
Najnowsza dziecinka ;-)
  • oddam s1 pod progiem
  • kaufland wentylator
  • mocarta
  • sposob na ci ganie dzwonkow z p atnych stron za
  • E4E5E2oF8eE8 18 EBE5F2 eEEEBE3EEF2eE8 F4EEF2EE E3EEEBFBE5 F8EBFEF5E8
  • mikk mikey motion mc s storm double g reacto
  • pierwsza plywajaca elektrownia wiatrowa
  • co musze umiec zeby znalezc prace jako
  • trabant 601 tuning
  • Kolekcja tematów z for dyskusyjnych ; Start